poniedziałek, 11 sierpnia 2008

Odcinek 64

A: Dzień dobry, nazywam się ... jestem ankieterem...
R: A kysz, szatanie!!!


A: Dzień dobry, nazywam się... Czy są w tym gospodarstwie domowym mężczyźni?
R: No tak, syn i synowa.


A:Czy budynek biblioteki jest zabezpieczony? Czy jest ochrona lub stróż?
R: Tak, ale uchylne czy jakie??


A: Dzień dobry. Nazywam się ... Dzwonię z... Czy mogłabym przeprowadzić z panią ankietę?
R: Przepraszam! Ja przerwę pani. Już wczoraj zaczęto ze mną taką ankietę, ale ją przerwałam, bo jestem zbyt poważną osobą na to by odpowiadać na tak żenujące pytania. Proszę jeszcze pozdrowić koleżankę. Do widzenia.


A: Czy jest Pan abonentem telewizji "N"?
R: Tak, jestem abonamentem.


A: Dzień dobry nazywam się...
R: Proszę pani, ja nie mam czasu na takie ten teges...


A: Dzień dobry. Nazywam się ... Dzwonię z... Czy mogłabym przeprowadzić z panem ankietę?
R: Dzisiaj nie, bo jest burza i muszę iść na pole.


A(odebrało dziecko): Dzień dobry, czy mogę rozmawiać z kimś dorosłym?
R: A wujek Jacek może być?


A: Prowadzimy obecnie badanie na temat produktów używanych w domu.
R: Dziękuję, niczego nie produkuję.


A: Dzień dobry. Nazywam się ... Dzwonię z... Czy mogłabym przeprowadzić z panem ankietę?
R: Wie pani, chętnie bym odpowiedziała, ale mam w domu taką rozpierduchę.


A: Dzień dobry. Nazywam się ... Dzwonię z... Czy mogłabym przeprowadzić z panem ankietę?
R: W tej chwili nie mogę rozmawiać, bo wie pani, piekę placki i by mi się spaliły.
A: A czy po południu mogę dzwonić?
R: Tak, jak już zjemy.

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

Ten syn i synowa to takie nowoczesne malzenstwo ;)

Anonimowy pisze...
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
Anonimowy pisze...

faaaaaaaaaaaaajne

Anonimowy pisze...

fajne te rozmowy inteligencja niektorych nie zna granic