niedziela, 27 stycznia 2008

Odcinek 43

A: Ja dzwonię z ośrodka badania...
R: (przerywa) Ale ja dopiero wróciłem z badań... i mi wyszło, że tylko mam coś z cukrem nie tak.


A: Czy mógłby Pan odpowiedzieć na kilka pytań?
R: Moja opiniotwórczość może być dzisiaj niekompetentna, bo jestem w obniżonym nastroju.


A: Czy może Pani odpowiedzieć na kilka pytań?
R: Nie..... Z Bogiem panie, z Bogiem, niech pan bada dalej, ale niech pan dobrze bada, z Bogiem!


A: Czy Pani wiek mieści się w przedziale...
R: Nie, nie, ja wystaję.


A: Czy może Pan odpowiedzieć na kilka pytań?
R: A do kogo pan dzwoni?! Bo my tu glazurę kładziemy i idziemy do domu!


R: Halo?
A: Dzień dobry, nazywam się (...) Czy mogę poprosić osobę dorosłą do telefonu?
R.(dziecko): Mama i tata poszli do sklepu, babcia wyszła, a ja jestem sam. Ale nic mi nie jest, bo jestem pierwszoklasistą!


A: Prowadzimy anonimową ankietę o muzyce w radiu...
R: Ja jestem żona z Ukrainy i się na tym nie znam!


A: Czy może Pan odpowiedzieć na kilka pytań na temat muzyki?
R: Pani szanowna, ja mam pierwszy stopień umuzykalnienia. Rozróżniam kiedy grają, a kiedy nie grają. Dziękuję, do widzenia.


A: Dzień dobry. Nazywam się... Czy zechciałaby Pani odpowiedzieć na kilka pytań?
R: Bo wie Pani, ja jestem teraz rozleniwiona po dwóch daniach, ale przed kawą, a kawa trochę ożywia, więc czy to nie zakłóci wyników?

podesłane przez Mariusza- dzięki

sobota, 26 stycznia 2008

Pomóżmy Paulinie


Miesiąc temu, w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia, kiedy większość z Nas cieszyła się z towarzystwa rodziny,
Rodzina Pauliny straciła w wyniku pożaru wszystko..
Pożar wybuchł podobno od lampek choinkowych ..

Najbardziej poparzona jest Paulina, 16 letnia koleżanka mojej znajomej.
Paulina przebywa na Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej -gdzieś pod Szczecinem.
Tydzień temu wybudzono Ją ze śpiączki farmakologicznej, w której była utrzymywana by oszczędzić jej cierpienia i bólu..
czeka Ją długie, bardzo długie leczenie ..

Jej tata nadal jest w szpitalu, młodszy 7 letni brat i mama są w domu...
Mama ma m.in poparzone dłonie, codziennie jeździ na opatrunki... nie jest w stanie odebrać telefonu
Pomoc powoli nadchodzi z różnych stron, jednak przy rozmiarze takich strat ... wszystkiego jest mało.

Kochani,
-jeśli możecie pomóc, choćby wpłacając drobną kwotę na konto - proszę zróbcie to - w tej chwili jednym z większych kosztów jakie ponosi rodzina są specjalne środki opatrunkowe, maści i leczenie ..
-Jeśli chcecie osobiście coś zawieźć - w Gimnazjum na Pilota skarżyńskiego w Warszawie- od 8 do 16 przyjmowane są rzeczy.

W razie jakichkolwiek pytań- proszę o kontakt drogą mailową.
Pozdrawiam Was serdecznie


....................................................................................

Chciałam wszystkim serdecznie podziękować za pomoc dla rodziny Pauliny.
Niestety Paulina zmarła 12.03.08 w godzinach porannych...
Ze smutkiem i brakiem zgody na tą śmierć jeszcze raz Wam Wszystkim i każdemu z osobna, bardzo dziękuję za pomoc.

piątek, 11 stycznia 2008

Odcinek 42

A: Z jaką dziedziną kojarzy pan Bogusława Lindę?
R: No, pan jest mężczyzną, to mogę to powiedzieć jednym słowem: kur...
A: Mhm, ale z jaką dziedziną się kojarzy ta postać?
R: No, przecież mówię, z filmem.
A: A Michał Żebrowski?
R: No to ten nasz kochany wiedźmin, niedorobiony Skrzetuski.


A: Dzień dobry, ja nazywam się...
R: Spokój chuliganko!!!


A: Dzień dobry, ja nazywam się XXX i dzwonię z Ośrodka...
R: Jak się pani nazywa???
A: XXX...
R: Taaaak? Ja też się nazywam XXX i przez chwilę mi się wydawało, że dzwonię sama do siebie..


A: Jak się Pani wydaje, osoby jakiej narodowości są najlepszymi kochankami?
R: O pieronie! – chyba Ruski!


A: Czy Pani wiek mieści się w przedziale od 25 do 40 lat?
R: Hmm... wie Pani, to zależy jak się wsiądzie!


A: Czy u pani w gospodarstwie mieszka osoba w przedziale od 25-40 lat?
R: Pani, to jest zapisane na wnuczkę, mój mąż już nie żyje, ale to jest na wnuczkę. Ale ja wszystko płacę, gaz płacę, prąd płacę... wszystko płacę, będę musiała też to przepisać na wnuczkę.


A: Czy może pani odpowiedzieć na kilka pytań?
R: Nie, nie wie pan co, ja właśnie teraz jestem w drzwiach....


A. dzowni do różnych parafii, kościołów itd. itp. Telefon odbiera mężczyzna.
A: Halo?
R: I tobie halo, dobry człowieku.

środa, 9 stycznia 2008

Odcinek 41

A: Czy zechciałaby Pani wziąć udział w naszym badaniu?
R:(wystraszona)Ale znów będzie mnie pani pytać o to radio?


A: Dzień dobry, nazywam się … i dzwonię z Ośrodka... prowadzimy aktualnie badanie....
R: (przerywa) nie, moja matka dawno nie żyje.


A: Ma pani kota?
R: Nie- zabiłam go i nie mam.

A: Dzień dobry............jestem ankieterem
R: Zaraz, teraz nie mam czasu ale potem oddzwonię
(rzut słuchawką)


A: Dzień dobry, nazywam się … i dzwonię z Ośrodka... prowadzimy aktualnie badanie....
R: Proszę pani ten numer już nie istnieje.
(i wszystko jasne)

A: Dzień dobry, nazywam się ... dzwonię z ... Czy zgodzi się Pan odpowiedzieć na parę pytań?
R: No mogę.
A: Ile osób wchodzi w skład Pana gospodarstwa domowego?
R: duuuużo, trudno policzyć
A:(lekko zdziwiona, ale trzyma fason ) Proszę w takim razie wybrać 12 osób, bo tyle jestem w stanie zapisać w systemie.
R: Dobrze.
A: Zaczynamy- pierwsza osoba to?
R: Pan Zdzisiu
A: Ile lat ma pan Zdzisiu?
R: noo proszę pani, z 87 już miał
A: Jak to miał??
R: Pan Zdzisiu nie żyje.
A:(nadal nie zbita z tropu, przyzwyczajona do ułomności niektórych respondentów) Proszę pana proszę wliczyć tylko żyjących członków rodziny.
R: uuuuuu, to będzie ciężko proszę pani, bo to właściwie tylko ja i dozorca.
A: Jak to??
R: No przecież dodzwoniła się pani na CMENTARZ KOMUNALNY w Płcinie Dolnym!!
A: ...
(świst opadających rąk)

A: Dzień dobry, nazywam się … i dzwonię z Ośrodka... prowadzimy aktualnie badanie...
R: Aaaaa to pani tak skrycie chce ze mną ankietę przeprowadzić.
(sherlock ^^)