czwartek, 29 listopada 2007

Odcinek 33

A: Dzień dobry (…) Czy zgodzi się pan odpowiedzieć na pytania naszej ankiety?
R: Ale ja nawet nie mam jeszcze 18 lat... to lepiej jakby żona odpowiedziała, eeeeee albo mama.
A: To nie ma pan 18 lat, a ma pan już żonę??
R: Yyyyyyy... to znaczy mamę miałem na myśli.
(to się nazywa dysfunkcjonalna rodzinka ^^ )



A: Na ile zgadza się pan ze stwierdzeniem: "Czuję się przywiązany do telewizji nowej generacji n”?
R: Panie, wcale się z tym nie zgadzam, przywiązany to ja jestem ale do swojej żony, a nie do telewizji.


A: Proszę ocenić w skali od 1 do 10 na ile zgadza się pan ze stwierdzeniem: „Orange to sieć, która mnie pasjonuje, kręci”?
R: Zero, nie jestem dewiantem, moja dziewczyna mnie kręci.
A: A na ile zgadza się pan ze stwierdzeniem: "Orange zaspokaja wszystkie moje potrzeby”?
R: Nie no, ta ankieta schodzi na jakąś dziwną płaszczyznę, nie spałem z Orange i nie wiem czy zaspokoiłaby wszystkie moje potrzeby.



A: Czy uważa pani, że prezydent Hanna Gronkiewicz Waltz jest lepszym prezydentem Warszawy niż Lech Kaczyński?
R: Oczywiście. Każdy byłby lepszy od kaczora. Nawet ja!!


A: Dzień dobry, nazywam się... dzwonię z ... przeprowadzamy krótkie badanie na temat
usług operatorów sieci komórkowej... Czy zgodziłby się pan wziąć udział w badaniu?
R: A ile dostane za to darmowych minut?
A: Nic, ponieważ są to badania i nie ma to nic wspólnego z żadną promocją.
R: W takim razie nic nie powiem. Żegnam.



A: Czy ma pan zamiar kontynuować korzystanie z produktów i usług sieci Plus?
R: Ja tam wolę kupować w Lidlu.


A: Dzień dobry (…) Czy zgodzi się pan odpowiedzieć na pytania naszej ankiety?
R: Spadaj oszuście cholerny, ja to bym wszystkich was Cyganów pomordował!!


A: Przeprowadzamy badanie tylko wśród osób w wieku 18 - 34 lat, czy zgodziłaby się pani odpowiedzieć na pytania naszej ankiety?
R: Tak.
A: Ile ma pani lat?
R: 45

poniedziałek, 26 listopada 2007

Odcinek 32

A: Dzień dobry (…) przeprowadzamy badanie o pracy, zatrudnieniu itd.
R: To może lepiej z dziewczynami niech pani pogada.
A: Jeśli jakąś zastałam, to bardzo chętnie.
R: Tylko wie pani, one trochę po rusku zaciągają...
A: hmm?
R: aha, widzę, że pani nie wie gdzie się dodzwoniła- do agencji towarzyskiej.


To zdarzenie na tyle rozproszyło A., że przy kolejnej ankiecie błysnęła:
A: Przepraszam, czy dodzwoniłam się do domu publicznego, ee..., znaczy prywatnego?




A: (...) Przeprowadzamy obecnie badanie dotyczące pracy...
R: Tak, proszę pani, ja pracuję! Ja tworzę, proszę pani, więc pracuję! A pani? Pani jest zwykłą urzędniczką, tylko Pani siedzi przy biurku!
A: Niech pan to nazywa jak chce, ja to nazywam pracą, zarabiam...
R: No właśnie! zarabia pani, a nie pracuje!
(po dosyć długiej wymianie zdań na temat osób pracujących)
R: A teraz 1000 złoty poproszę.
A: Za co?!
R: Za to, że wyśle to pani zagranicę.
(nie wiem co zamierzał wysłać- nic nie doszło)


A: Jakie jest pana wykształcenie?
R: Wyższe
A: A w jakim jest pan wieku?
R: w XXI


A: Dzień dobry nazywam się ... czy mogłabym rozmawiać z panem ...
R: nieeee, bo on jest wyjechany za granicę!


A: Dzień Dobry dzwonie z (…) Czy mógłbym porozmawiać z jakimś mężczyzną w wieku od 20 do 49 lat??
R: Wie pan ja mam już tyle lat ze sam nie wiem... wie pan o co mi chodzi?? Czy jestem jeszcze mężczyzną? (śmiech)



A: Dzień dobry. Nazywam się (…) Dzwonię z (…)
R: (przerywa) Proszę Pani a ile to będzie trwało bo ja tu właśnie Niemców podglądam.
(nie dociekałam)


A: Dzień dobry nazywam się ...
R. Czy pani jest przy zdrowych zmysłach? Czy pani o tym wie, że pani jest nienormalna?
A: Wydaje mi się że ze mną wszystko w porządku
R: Nie, pani jest niespełna rozumu, niech się pani szefa zapyta!
(jak zwykle- rzut słuchawką)


I optymistyczne zakończenie- ku przestrodze ;)
A: Czy zechciałaby pani odpowiedzieć na pytania naszej ankiety ?
R: Pani poczeka chwilę ....
R: (woła córkę) Chodź odpowiesz na ankietę, bo mi się nie chce…
(córka się ociąga)
R: No chodź jakaś kobita dzwoni, chce sobie dorobić.
(córka nie daje się tak łatwo przekonać)
R: Chodź może też kiedyś będziesz musiała tak zarabiać!
(otóż to ^^)

czwartek, 22 listopada 2007

Odcinek 31

A; Dzień dobry. Nazywam się (...). Jestem pracownikiem (...) Czy mogłaby pani odpowiedzieć na kilka pytań związanych z rynkiem telekomunikacyjnym?
R: Eeee... Ale ja za stara jestem. A synowa wyszła z psem. Ale mogę się za nią podać!


A: Czy zgodziłaby się Pani odpowiedzieć na pytania z naszej ankiety?
R: Tak.
A: Dziękuję bardzo.
R: Dziękuję.
(po czym odkłada słuchawkę)


A: Jakie Pani zna rozgłośnie z nazwy? Ja wymienię kilka...
R: Pan poczeka...(3 minuty)... no znam max bass
A: To jest pełna nazwa ?? Skąd nadaje?
R: Nie wiem. Tak tu na radiu pisze... jest jeszcze volume...
(omg)


A: Proszę powiedzieć jakie jest wykształcenie osób w pana gospodarstwie domowym?
R: nooo, różne (teraz i cały czas mówił głosem klasycznego anemika z dowcipów)
A: Więc proszę je wymienić.
R: noooo, pooodstawoowe mamy, i zawodooowe
A: Czy to wszystkie?
R: …
A: Proszę pana, czy to już wszyscy, czy jest jeszcze ktoś z innym wykształceniem?
R: …
R: Dziecko nam się urodziło.
A: To pięknie ( o nie- oni się rozmnażają!), ale ja pytam o wykształcenie.
R: Ono nie ma wykształcenia.



A: Czy zechciałby pan wziąć udział w...?
R: (przerywa) eee, proszę paaani, ja to z tego nie skorzystam..
A: (zirytowana) Z czego nie zamierza pan korzystać?
R: No, wie pani, yyyy, ja to nawet nie odbieram, gdy ktoś, yyy, na przykład dzwoni?
( i wszystko jasne ^^)



Oto odpowiedzi respondentów na prośbę o wymienienie imion czterech ewangelistów:
R1: yyyy.. Kacper, Melchior i Baltazar..
R2: Jan Pawel II, Benedykt XVI, ks. Twardowski i Matka Teresa
R3: Ale imiona żeńskie czy męskie???
R4: Nie mogę powiedzieć, bo seks teraz robię!!!
R5: Tylko czterech???
R6: No Janek był… Szarika miał… oj nieee- o czterech pancernych pomyślałem!
R7: Szczepan i Tymoteusz.
R8: Andrzej, Roman. Lech i Jarosław- oni też są jak ewangeliści.


A: Proszę wymienić dekalog.
R: Znam, ale nie powiem.


A: Ankieta będzie na temat religii i świąt.
R: A pani kociej wiary jest?
(przyznaję, że nie wiem)


A: Dzień dobry. Nazywam się (...). Jestem pracownikiem (...) Czy mógłby pan odpowiedzieć na kilka pytań?
R: Eeee... A skąd pani ma mój numer?
A: Numer został wybrany losowo.
R: Aaaa... A pani mnie nie namierzy?


A: Dzień dobry (...)Do badania został wylosowany mężczyzna w wieku 47 lat.
R: Toja dam męża....
A: Bardzo proszę.
( po chwili..)
R: (pewnie mąż) Słuchaj ty jeb** ku**, jak jeszcze raz tu zadzwonisz to cię zap***, k*** ty je*** i całą tę wasza poj*** kur*** bandę!! Zadzwonię na policję jak jeszcze raz tu zadzwonisz, k*** poj***!!!!!! I wam wszystkim skują ryje!!!
A: (złośliwie) rozumiem, ze nie mieszka to żaden mężczyzna?
R: (wściekły) Co!!??!!
( tym razem to ja rzuciłam słuchawką. A co!)

poniedziałek, 19 listopada 2007

odcinek 30

A: Dzień dobry nazywam się... Jestem instytutem badania opinii publicznej.


A: Komputer do udziału w badaniu wylosował mężczyznę w wieku 35 lat.
R: Babciu!! To do Ciebie!!


A: Dzień dobry nazywam się …
R: (starsza pani) Proszę poczekać, Tadziu wyłącz odkurzacz.


A: Na ile jest pan zadowolony z tego dealera Renault ? (odczytuję skale)
R: Smuuutny.
A: Ale według skali którą przeczytałam?
R: Smuuutny.


A: Dzień dobry nazywam się …
R: (przerywa) Niestety, nie mam teraz czasu, bo mam małego.


A: Dzień dobry nazywam się …
R: Teraz chwilowo nie mogę, bo w jednym ręku trzymam telefon a w drugim, co innego.
(A. nie dociekała co to było )


A: Czy zechciał by pan odpowiedzieć na nasze pytania? To zajmie tylko dwa, trzy lata...


Często dzwonimy do firm, instytucji itd. Czasem nazwy tych miejsc uniemożliwiają nam zachowanie powagi. Oto kilka przykładów wesołej twórczości naszych respondentów:


-Sklep Spożywczy ROZTOCZE

-Firma TIME-OUT POLAND- zakład karny

- Zakład Mięsno-Wędliniarski DYPLOMATYKA

- Firma Krab Borowy

- Firma MARCHEWKA - meble z drewna

- Zakład Mięsny Ryjek

sobota, 17 listopada 2007

odcinek 29

A: Dzień dobry. Nazywam się… Dzwonię do pani w sprawie badania…
R: (przerywa) aaa no nareszcie. Pani z Ciechocinka!! Ja już się nie mogę doczekać tego sanatorium. Tak mi już strzela w kościach, że aż ludzie w kościele ze strachu podskakują! Dobrze, dobrze… Doniosę te badania. Tylko niech Pani zapisze, że algi chcę i bicze. Algi!! Niech pani zapamięta!!
(zapamiętałam ^^)


A: Ile samochodów znajduje się w Pani gospodarstwie domowym? Proszę nie zapomnieć o tych, które są czasowo nie użytkowane.
R: Dziękuję bardzo, ale nie przyjmuję takich przeprosin.


A: Dzień dobry. Nazywam się… Dzwonię do pana w sprawie badania…
R: Panie mi nawet ch*** nie staje, a tu pan chce gadać o jakiś pierdołach.


A: Jakie programy i stacji radiowe pani zna, choćby tylko z nazwy, nawet jeśli ich pani nie słucha?
R: No słucham…
A: Jakie programy i stacji radiowe pani zna, choćby tylko z nazwy, nawet jeśli ich pani nie słucha?
R: No słucham…
A: A jakich?
R: No słucham…
i tak jeszcze kilka razy, aż w końcu
R: Pani poczeka, ja se watę z ucha wyjmę...
(eureka!)


A: Dzień dobry, przeprowadzamy ankietę na temat Pulsu Medycyny .
R: A ile to zajmie?
A: ok. 20 minut
R: aha, wprawdzie mam przeprowadzać zabieg i pacjent śpi na stole, ale możemy porozmawiać. Słucham jakie są pytania…



A: Dzień dobry. Nazywam się… Dzwonię do pani w sprawie badania…
R: To ja dam męża.
A: Bardzo proszę.
(podchodzi mąż)
R: Co jest k***?!
A: Dzień dobry. Nazywam się… Dzwonię do pani w sprawie badania. Poświęci mi pan kilka minut na nasza ankietę ?
R: Na jaki temat ?
A: Piwa.
R: No pije k*** piwo. A kto w ogóle płaci za połączenie ?
A: My.
R: No bo wiesz jak się okaże, że ja to pojadę i ci k*** nogi z d*** powyrywam !!


R: A czy ta ankieta jest an... anona... anim... ana... yyy animowana??
A: Tak proszę pani jest anonimowa.

piątek, 16 listopada 2007

Odcinek 28 z motywem warszawsko- krakowskim

A: Dzień dobry nazywam się .....
R: (przerywa) Przykro mi.
(a myślałam, że mam ładne imię)


A: Dzień dobry. Nazywam się… Dzwonię do pani w sprawie badania…
R: A tak w ogóle to skąd pani dzwoni? Tu od nas z Krakowa?
A: Nie. Z Warszawy.
R: Z Warszawą nie rozmawiam ,Warszawie nie udzielam wywiadów ,bo Warszawa to dla mnie żaden autorytet.
(rzut słuchawką)


A: Dzień dobry nazywam się … (i lecę z formułką)
R: Tu Kowalczyk Stefan syn Tadeusza i Weroniki. Moja mama obchodziła imieniny 13 stycznia wtedy co pani.
A: (lekko zakłopotana) aaale ja obchodzę imieniny 5 lipca.
R: To wszystkiego najlepszego, a tak w ogóle to skąd pani dzwoni? Tu od nas z Krakowa?
A: Nie. Z Warszawy.
R: O boże jak ja nienawidzę warszawiaków, i w ogóle nie chce mi się na żadne ankiety odpowiadać, nie mam czasu...
A: W takim razie możemy zadzwonić w innym terminie bardziej dogodnym dla pana?
R: Owszem, po 23 albo o 5 rano.
A: Pracujemy od 8 do 16...
R: No dobrze , proszę zadzwonić za pół godziny, ale będę rozmawiał tylko i wyłącznie z panią.
A: Ale nie wiadomo komu trafi się ten numer...
R: (zalotnie) Powiedziałem, że będę rozmawiał tylko z panią, proszę wpisać: Stefan syn Tadeusza i Weroniki. A jak pani będzie w Krakowie to ja pani pokażę Kraków z innej strony...


A: Czy mogłabym rozmawiać z osobą, która jako ostatnia spośród domowników obchodziła urodziny?
R: U nas się nie obchodzi urodzin, imienin też nie.
A: Ale po prostu chodzi nam o osobę, która jako ostatnia spośród domowników ukończyła jakiś wiek.
R: Ale jaki wiek?
A: To ja to wytłumaczę na przykładzie: gdyby przykładowo Ola miała urodziny 24 maja, a Zuzka 1 czerwca - to chciałabym rozmawiać z Zuzką.
R: Ale żadna Zuzka tu nie mieszka i w ogóle, ale o co chodzi??
A: To jest istotne z punktu widzenia statystyki; ponieważ wyniki badań są analizowane statystycznie również ze względu na wiek, w badaniu muszą brać udział osoby, których wiek jest faktycznie zaokrąglony do pewnych całości w latach, aby nie było rozbieżności, interesują nas np. poglądy osoby która ma od niedawna skończone np. 25 lat niż osoby która ma lat 25 i 10 m-cy, czyli ma właściwie już 26 lat. Czy mogłabym więc rozmawiać z osobą, która jako ostatnia miała urodziny?
R: Ale ja już pani mówiłam, że u nas urodzin nikt nie ma.
(świst opadających rąk- powinnam dostać premię)


Ankieta o bananach (tak, wiem, że to żenujące)
A: Czy marka chiquita zaspokaja pani wszystkie potrzeby?
R: No wie pani? Ja nigdy nie zaspokajałam swoich potrzeb bananem!


Ta sama ankieta
A: Czy chiquita jest marką wibrującą?
R: Czy w dalszym ciągu rozmawiamy na temat bananów?


A: Ile osób mieszka razem z Panią?
R: 8 osób
A: Pierwsza osoba kim jest dla pani i ile ma lat?
R: Siostra. Lat …
A: Druga?
R: Siostra. Lat …
A: Kolejna?
R: Siostra. Lat…
(…)
A: Pewnie ósma osoba to też pani siostra?
R: taaaak, bo to jest zakon i my wszystkie jesteśmy siostrami...
(i wszystko stało się jasne)


A: W sobotę o której godzinie można zadzwonić?
R: W obiad.

czwartek, 15 listopada 2007

Odcinek 27

A: Jakiego jest pan wyznania?
R: Takiego jak wszyscy.


A: Proszę powiedzieć, która z osób, które pani wymieniła wnosi największy wkład w budżet domowy.
R: No chyba dzieci są naszym największym budżetem.


A: Co pan robi w swojej pracy, jakie są pana główne obowiązki?
R: Co pan k*** nie wie co kierowca robi!!!???


A: Dzień Dobry nazywam się.. Dzwonię z Instytutu Badań Rynku. Przeprowadzamy badanie na temat zwyczajów słuchania radia.
R: Mnie nic nie interesuje, ja tylko czekam na prędkie odejście do boga


A: Dzień Dobry nazywam się.. Dzwonię z Instytutu Badań Rynku. Przeprowadzamy badanie na temat zwyczajów słuchania radia.
R: Nie wezmę udziału w ankiecie, bo mi się pieróg rozkleja


Koniec ankiety. Respondent żegna ankietera jakże miłymi słowami
R: Bywaj oszuście!


A: Proszę powiedzieć co robi Pani w czasie wolnym od Pracy?
R: Uprawiam seks!
A : hmmm w takim razie jak to zapisać? Mam taką odpowiedź: "Spotkania z rodziną/znajomymi". Może być?
R: hmm... hehehe w sumie pasuje!


A: Czy zna Pan program X, służący do przełączania rozmów w telefonii stacjonarnej?
R: (z entuzjazmem) Tak, tak, jasne, pewno!
po chwili
R: No dobra- żartowałem hie hie hie.


Koniec ankiety
A: To w takim razie dziękuję Panu bardzo, życzę miłego dnia i dzień dobry...


A: Przeprowadzamy badanie wśród kierowców. Do tej ankiety poszukujemy...
R: (przerywa) A pije pani alkohol?
A: Nie. Przeprowadzamy badanie wśród kierowców…
R: (ponownie przerywa) To o czym będziemy rozmawiać, o alkoholu?
A: (zrezygnowana) To może zadzwonimy innym razem...


Ankieta o ciężarówkach, pytamy o wyposażenie itd.
R: Pani tak się pyta o te przestrzenie sypialne w mojej ciężarówce, a skąd pani dzwoni ?
A: Z Warszawy.
R: To ja za tydzień będę przejeżdżał przez Warszawę, to może pani sama sprawdzi.

wtorek, 13 listopada 2007

Odcinek 26

A: Dzień Dobry nazywam się.. Dzwonię z Instytutu Badań Rynku. Przeprowadzamy badanie na temat zwyczajów słuchania radia.(…) Jakie stacje radiowe pani zna- choćby tylko z nazwy, nawet jeśli ich pani nie słucha?
R: Kochana ja radia nawet nie mam, jestem 100 lat za murzynami... zacofana jestem (śmieje się)
A: Proszę tak o sobie nie myśleć (śmiech)
R: Ale wiem ze jest radio uks krótkie fale
A: mhmm.. Jaki jest pani zawód??
R: Krawcowa, a w ogóle to jestem bizneswoman.


A: Jak Pani łączy się w domu z internetem?
R: Jak to 'jak'?! Przez komputer!
A: heh.. nie do końca o to mi chodziło...
R: A o co? O skype'a?!


A: Jakie zna Pani nazwy rozgłośni radiowych?
R: eeeee, teleranek i ten, no ...herbata na śniadanie.
( Ankieterowi już nie się chciało dopytywać czy "coś jeszcze", w obawie, że usłyszy nazwy rozgłośni typu: domowe przedszkole albo tik-tak)


A: Dzień dobry. Nazywam się (…) Przeprowadzamy dziś badanie z osobami w wieku od 15 do 75 lat.
R: Ale proszę pani, ja jestem poza granicą.
A: To znaczy jest pani poza Polska?
R: Jestem poza granicą wieku.


A: Czy jest pan zadowolony z obsługi klienta w cyfrze+?
R: No nie za bardzo, bo kurde, chciałem se załączyć ten pakiet relaXXX, wie pani ten z pornosami i gołymi babami, a oni mi go nie chcą uruchomić chamy jedne!!!


A: To było moje ostatnie pytanie, dziękuję bardzo za poświęcony mi czas…
R: (przerywa) To teraz ja przeprowadzę z panią ankietę. Ile pani zarabia?
a) dużo
b) średnio
c) mało
A: Przykro mi, ale nie mogę udzielać takich informacji. ^^


R: Te pytania to dla jakiś idiotów są napisane. Tylko debile mogą na nie odpowiadać!!!
A: (złośliwie) W takim razie możemy kontynuować…


A: Dzień dobry...
R: (przerywa) To jest pomyłka!

niedziela, 11 listopada 2007

Odcinek 25

A: Dzień dobry, nazywam się… Czy zgodziłby się Pan odpowiedzieć na kilka pytań?
R: NIGDY!
(rzut słuchawką)


A: Czy Pani zdaniem molestowanie seksualne występuje w pracy...
a) często
b) niekiedy
c) rzadko
d) nigdy?
R: Nie wiem proszę Pani, bo już dawno nie pracowałam.


A: Powiedział pan, że nie zagłosuje na Hannę Gronkiewicz- Waltz w najbliższych wyborach , proszę powiedzieć jakie cechy ma ta osoba, że nie odda pan na nią swojego głosu?
R: Bo w Polsce maja rządzić Polacy a nie Żydostwo!!!!
A: … (szok)
A: Dziękuję to były moje wszystkie pytania...


A: Na ile jest pan zadowolony z usług TP?
R: Pani, mnie nawet żona do końca nie zadowala, dlatego od czasu do czasu chodzę na panienki. I teraz twierdzisz pani, że TP może mnie w jakimkolwiek stopniu zadowolić?


A: Czy gdyby miał pan taką możliwość, zrezygnowałby pan z TP i przeniósł się do innego operatora?
R: Tak. Ale widzi Pani... Ja nie mam wyboru! U nas tylko od Telekomunikacji można mieć internet. Więc jesteśmy na nich skazani! Telekomunikacja to MONOGAMISTA jest!


A: Reklamy jakich sieci sklepów widział Pan w ciągu ostatnich miesięcy?
R: Eee...yyy...eee... O! Fanty na przykład! Coca-Coli też...
A: (cierpliwie tłumaczy) Nie, nie, pytałam o sieci sklepów, reklamy jakich sklepów widział Pan ostatnio?
R: (zadowolony z siebie) Aaa! To Pizzy Hut!


A: Posiada pan telefon stacjonarny?
R: Nie, zrezygnowałem na rzecz Orange.
A: A jak często używa pan komórki w domu?
R: Rzadko, częściej ze stacjonarnego dzwonię.
(ponownie opadły mi ręce)


A: (lecę z formułką) ... to potrwa około 15 min czy miałaby pani czas w tej chwili?
R: No raczej nie bo właśnie jestem po porodzie i trzymam dzidziusia.
A: Ojej! A chłopiec czy dziewczynka?
R: Chłopiec.
A: (chciałam powiedzieć- to połóż pani gdzieś bachora i jedziemy z tym koksem, ale jako profesjonalistka się powstrzymałam ^^) No to szczęścia życzę do widzenia.

sobota, 10 listopada 2007

odcinek 24

A: Z jakiego typu dostępu do internetu korzysta pan w domu? Z dial-up czy z łącza szeroko pasmowego?
R: Z e-maila...


A: Będę pani czytała różne stwierdzenia i proszę przy każdym z nich określić, czy się pani zgadza z danym stwierdzeniem czy nie- posługując się skalą od 1 do 7, gdzie 1 oznacza zdecydowanie się nie zgadzam, a 7 zdecydowanie się zgadzam.
R: Ja będę odpowiadać tak, żeby pani tam najlepiej wypadła w firmie! Same siódemki będę dawać!
A: Niech pani odpowiada tak, jak pani uważa i jak się pani zgadza z poszczególnymi stwierdzeniami, a nie same siódemki.
R: Ale ja chce żeby pani świetnie wypadła!
A: Na pewno wypadnę, proszę tylko odpowiadać na pytania. (czytam jakieś tam stwierdzenie) Proszę powiedzieć czy się pani zgadza z tym stwierdzeniem posługując się skalą od 1 do.
R: No nie zgadzam się, czyli powinno być 1, ale niech pani zapisze 7 żeby pani nie miała nieprzyjemności w pracy...
(świst opadających rąk)


A: Jakie są pani główne obowiązki w pracy?
R: Konserwuję powierzchnie płaskie hi hi hi, ale to głupie, co? Pilnuję porządku, do niedawna myłam jeszcze okna ale już mi nie pozwalają, chyba się boją, że staruszka się połamie czy coś... ooo a ostatnio kupili niszczarkę... niech pani koniecznie zapisze, że zajmuje się niszczeniem, taka jestem pani od destrukcji, nic tylko siedzę sobie i niszczę hi hi hi


Przestroga dla niezbyt dojrzałych tatusiów...
Telefon odbiera kilkuletnie dziecko.
A: Dzień dobry jestem ankieterką, czy jest ktoś dorosły?
R: Tatooo!!! Czy jesteś dorosły?


Podobna sytuacja- odbiera dzieciak.
A: Dzień dobry jestem ankieterką, czy jest ktoś dorosły?
R: Nie ma
A: A nie wiesz kiedy będzie?
R: Nie wiem, to może zawołam tatę. Tatooooo!!!!!
... i za moment podszedł tatuś


A: Dzień Dobry nazywam się.. Dzwonię z Instytutu Badań Rynku. Przeprowadzamy badanie na temat zwyczajów słuchania radia. Do badania został wylosowany pan Mariusz. Czy mogę z nim rozmawiać?
R: Męża nie ma.
A: A kiedy mogę go zastać w domu?
R: (płaczliwie) Już mówiłam, że wyszedł i już nie wróci! Nigdy! Wziął walizki i się wyprowadził !!!
A: Rozumiem, ze nie ma szans skontaktowania się z małżonkiem w ciągu najbliższych 7 dni?
(nie mogłam się powstrzymać ^^)

czwartek, 8 listopada 2007

odcinek 23

A: Z kim Pan najczęściej chodzi do dyskotek/klubów?
R: W dżinsach.
A: Z KIM Pan najczęściej chodzi?
R: aaaaa! Z żoną! I z przyjaciółmi! I z kochanką też!


A: Czy jest pani w wieku od 15 do 75 lat?
R: Mąż ma 80 lat a ja dochodzę....
(Gratulujemy sprawności ^^)


A: Czy kiedykolwiek była pani w działającym w okolicy tesco na ul. … w Kielcach?
R: A to ten co się pod górę idzie? Ten przy banku?
A: hmm... tak, tak... właśnie ten.
(co z tego, że nigdy w Kielcach nie byłam, intuicja podpowiadała mi, że to właśnie ten sklep)


A: Czy mogę rozmawiać z pani mężem?
R: W tej chwili? Mąż jest na cmentarzu.
A: Na stałe?


A: Z którymi marketami kojarzy się panu przymiotnik „solidny”?
R: eee...yy... z Pizzą Hut.
A: (zrezygnowanym głosem) Ale ja pytałam pana o sklepy, markety, a z tego co wiem, to Pizza Hut supermarketem nie jest...
R: A dlaczego nie? Też może być... przecież tam też się kupuje!
(co racja, to racja)


Ankieterowi wyświetla się nazwisko respondenta do którego ma zadzwonić.
A: (mruczy do siebie) Pani Wiater… Wiater… Może ja jej powiem, że mówi się Wiatr, a nie Wiater…

środa, 7 listopada 2007

odcinek 22

Ankieta pod pięknie brzmiącym tytułem „Powschodowa regulacja zachwaszczenia w uprawie kukurydzy”
A: Czy uprawiają państwo kukurydzę?
R: Biorąc pod uwagę, że dodzwoniła się pani do sklepu spożywczego, kukurydzę mamy, ale konserwową!(śmiech)


A: Dzień dobry. Dzwonię z Instytutu Badania Rynku. Czy mogłaby pani odpowiedzieć na kilka pytań związanych z rynkiem telekomunikacyjnym?
R: (bardzo miłym tonem) Ależ oczywiście, bardzo chętnie z panią porozmawiam. Proszę chwileczkę poczekać…
R: (na boku do dziecka) Wypier*** bo rozmawiam!!!


A: W którym roku się Pan urodził?
R: A Pani pyta prywatnie, czy oficjalnie?


A: Czy zna Pan piosenkę "Prosta rzecz", śpiewaną przez Rojka, Nosowską i Grabowskiego?
R: …
A: Halo?
R: No jestem...
A: Czy zna Pan piosenkę "Prosta rzecz", śpiewaną przez Rojka, Nosowską i Grabowskiego?
R: Znam... Ale nie zaśpiewam Pani…


A: Ile godzin dziennie poświęca Pan na pracę?
R: Dziennie powinienem 8 (śmiech), ale poświęcam jakieś 2 godziny.
A: Ok., rozumiem…
R: (pod nosem do siebie):O cholera a jak szef się dowie?!
A: Nie, nie niech Pan się nie martwi...
R: Ufff to dobrze...


A: Jak często bierze pan udział w wydarzeniach kulturalnych typu teatr, muzeum, koncerty...
R: O jezu tego to ja nie znoszę!!!



post zamieszczam dziś, żeby peejay się nie stresował :)

wtorek, 6 listopada 2007

odcinek 21

A: Dzień Dobry nazywam się.. Dzwonię z Instytutu Badań Rynku. Przeprowadzamy badanie na temat zwyczajów słuchania radia. Czy zgodzi się Pani wziąć udział w naszej ankiecie?
R: Mój sąsiad- pan Janusz ma coś koło 70 lat i właśnie jemu odłączcie radio, bo o i tak nie będzie płacił abonamentu...
A: (szok) Dziękuję, nie mam więcej pytań.


A: Czy zgodziłby się Pan…
R: (przerywa) Mnie te dewiacje nie interesują.


A: Jak się nazywał zawód lub zajęcie jakie wykonywał pan ostatnio?
R: Pracowałem w kopalni...
A: Był pan kopalnikiem?...
(ogólna konsternacja ^^)


Ankieta na temat nazwy dla nowej taniej wódki:
A: A jak ocenia pan nazwę "swojak", czy podoba się panu taka nazwa?
R: "Stojak", no tak bardzo dobra nazwa, można i na stojaka się takiej napić.


Ta sama ankieta:
A: A w jakich okolicznościach zdarza się panu pić wódkę?
R: No jak jest okazja, a czasem to i bez okazji, pod papierosa na przykład.


A: Jaką pracę wykonuje Pan obecnie? Jak się nazywa Pana zawód lub zajęcie?
R: Montuje klimatyzacje.
A: Czyli jak mogę zapisać pana zawód?
R: Klimatyzator.

sobota, 3 listopada 2007

A: Komputer wylosował osobę z wykształceniem podstawowym. Czy ta osoba mogłaby podejść do telefonu?
R: No niestety nie, bo ona nie ma nóg...
('podejść' to było niefortunne słowo..)


A: Jaki ma pan samochód?
R: Nie wiem
A: To może ja panu przeczytam listę marek i modeli?
R: Chwila ja zadzwonię do szofera i się spytam czym jeździmy.
(burżujstwo ^^)


A: Jak smakuje panu to piwo?
R: W sumie dobre, przypomina trochę smak taniego wina, którym kiedyś urżnąłem się podczas żniw w swoim kumbajnie.


A: W jakim zawodzie pan pracuje?
R: Usługi świadczę
A: A na jakim stanowisku pan pracuje?
R: Właściciel firmy.
A: Czym się pan przede wszystkim zajmuje, jakie są pana główne obowiązki?
R: Mordowanie .
A: hmmmm?
R: Morduję... żywe istoty
A: To znaczy?
R: Dezynfekcja i deratyzacja.


R: Ja muszę najpierw wiedzieć, jakie będą pytania, dopiero pani powiem, czy odpowiem!
A: Dobrze, ja panu je przeczytam...
R: No to niech pani mi powie, jakie jest 3 pytanie?
A: Nie mogę przejść do 3, skoro jeszcze panu pierwszego nie zadałam.
R: No to jakie jest pierwsze?
A: Czy zgodzi się pan odpowiedzieć na pytania naszej ankiety?
^^

A: Ile ma pan lat?
R: A co chce pani za mnie wyjść???
A: Nie- proszę podać swój wiek.
R: 53 lata
A: Jak pan sadzi czy Jarosław Kaczyński słusznie postąpił dymisjonując Kaczmarka ze stanowiska ministra spraw wewnętrznych? Zdecydowanie tak, raczej tak, raczej nie, czy zdecydowanie nie ?
R: Wie pani co Kaczory to stare Skur***ny powinno się ich utopić, ale to i tak nic nie da bo kaczki umieją plywać jeb** skurw*** … Czy zgadza się pani ze mną ?
A: yyyy tak, zdecydowanie (śmiech)
A: To było juz ostanie pytanie naszej ankiety dziękuję panu bardzo i życzę miłego dnia.
R: Wie pani co- jak nie będzie miała pani co robić to proszę do mnie dzwonić.

piątek, 2 listopada 2007

nr 19

A: Czy zna Pan następujące marki sklepów: real?
R: Tak znam. Tam można zrobić duże zakupy. Kupić kibel albo zlewozmywak...


A: Dzień dobry, nazywam się.... ( i lecę z formułką)
R: Przepraszam czy pani jest żywa czy automat?


A: Jaką pracę wykonuje Pan obecnie?
R: Pilot .

A: A jak się nazywa stanowisko?
R: Kierowca latającego autobusu.


A: Przeczytam teraz kilka stwierdzeń dotyczących telefonów komórkowych, a pan powie mi czy się z nimi zgadza czy nie.
R: Ok. Rozumiem
A: Pierwsze stwierdzenie: „ Czuję się bezpieczny, gdy mam przy sobie mój telefon komórkowy”.
R: Oczywiście, zawsze mogę nim komuś przyp***!!


A: Jak nazywa się stanowisko ,na którym pan pracuje?
R: Biurko.


A: Czy zgodziłaby się pani odpowiedzieć na pytania z naszej ankiety?
R: Tak.
A: Dziękuję.
R: (przerywa) Czy to były już wszystkie pytania?


A: Dzień dobry nazywam się…
R: (przerywa) Tak wiem !!
A: yyy ale co Pani wie ??
R: no Pan w sprawie zapłaty za garaż...

czwartek, 1 listopada 2007

religijno- świątecznie

Badanie na temat religii, kościoła itd.
A: Proszę wymienić dekalog
R: To znaczy WSZYSTKIE pięć?!!?

A: Ankieta będzie na temat religii i świąt.
R: a pani Jehowa?

A: Uważa się pan za osobę głęboko wierzącą?
R: Zdecydowanie tak.
A: A jakiego pan jest wyznania?
R: Jestem ateistą...

A: A jakiego jest pan wyznania?
R: No naszego!
A: Ale konkretnie proszę powiedzieć.
R: A może jakaś podpowiedź?
A: Przepraszam, ale ja nie mogę panu sugerować panu wiary.
R: To ja się pójdę zapytam kogoś w domu...

A: Jaki jest Pana stan cywilny?
R: Cywilny??? Kościelny...

wczoraj :)
A: Czy mógłby mi Pan poświęcić parę minut i odpowiedzieć na kilka pytań?
R: Nie mogę, właśnie się spakowałem i wyjeżdżam na Wszystkich Świętych,
A: Aha… w takim razie zadzwonię kiedy indziej. Wesołych świąt! ^^