niedziela, 9 marca 2008

Odcinek 51

A: Dzień dobry, czy dodzwoniłam się do mieszkania prywatnego?
R: hmm... i tak i nie... w zasadzie dla niektórych to jest mieszkanie prywatne, a inni tylko tu pracują, chociaż staramy się aby panowała tu domowa atmosfera... bo nie wiem czy pani wie, ale dodzwoniła się pani do aresztu śledczego.


A: Dzień dobry, nazywam się ...
R: Ale ja nie wiem jak pani się naprawdę nazywa, ja pani nie widzę, ja mogę pani powiedzieć, że nazywam się słoń trąbalski i co z tego?


A: Dzień dobry, nazywam się... Czy mogłabym porozmawiać z mężczyzną w wieku 18-49 lat?
R: Nie proszę pani, jestem tylko ja stary zgred co tylko gorzałę wali i schabowe.


A: Dzień dobry, nazywam się... czy mogłabym porozmawiać z kobietą w wieku 16-19lat?
R: Nie, w tej firmie nie ma żadnej kobiety... i ja tez nie jestem kobietą... ale zaraz... gdzie to powiedzieli że Kopernik był kobietą? aaa, w seksmisji... Ale ja to i tak czuję i myślę jak mężczyzna.
A: A no to w takim razie przepraszam za pomyłkę i nie przeszkadzam, do widzenia
R: A milutko było, do widzenia.


A: Proszę powiedzieć jakie jest Pańskie wykształcenie?
R: Średnie! Średnio piszę, średnio czytam, średnio liczę.

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

areszt śledczy mnie rozwalił

Anonimowy pisze...

średnie hihihihih ja wyższe wysokim głosem mówię wysoko mieszkam hihihihihih pozdrawiam ekstra teksty