czwartek, 3 kwietnia 2008

Odcinek 55

A: Dzień dobry. Nazywam się... (...) Czy zgadza się pan na udział w ankiecie?
R: Nie odpowiem, bo jedną nogę trzymam w kieszeni, a drugą w jeszcze gorszym miejscu.
(A. nie wnikała gdzie jest jego druga kończyna)


A: Dzień dobry. Nazywam się... (...) Czy zgadza się pan na udział w ankiecie?
R: Chętnie bym odpowiedział, ale akurat wybieram się samochodem do szpitala i mogę tępo jechać.


A: Czy w Pani mieszkaniu jest sieć telewizji kablowej?
R: hmmm..... sądzę że nie ma...


A: Jakie ma Pani wykształcenie?
R: Średnio wyższe


A: Czy w Pani gospodarstwie domowym jest kot lub pies?
R: Ale ja na wsi mieszkam, u nas to żaden luksus mieć kota, ja mam ich mnóstwo.


A: Dzień dobry, nazywam się...
R: Haaaaalo, nic nie słyszeee!
A: To ja pogłośnie, czy teraz mnie pan słyszy?
R: Nie słyszę pani wcaleeeee!
A: To ja oddzwonię w innym terminie...
R: Prosze paaaani, ja pani wcale nie słyszeeee!
A. Do widzeniaaaa!!
R: Do widzenia. (To akurat usłyszał)

8 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Grunt to dobrze sformułować pytanie. Bo na przykład u mnie w mieszkaniu jest sieć telewizji kablowej, ale... telewizora nie ma!

Jouliet pisze...

Kurczę, luksus mam. Znaczy kota:]

imagedumonde pisze...

a ja mam szynszyle, zywe, trzy. zachowuja sie jak koty - to juz luksus?

swoja droga, dlaczego ludziom trudno powiedziec, ze nie maja ochoty rozmawiac, nie maja czasu, tylko uzywaja takich debilnych wykretow?

done pisze...

Świetny blog :-D. Ja pracuję jako telefoniczny konsultant w banku. Też są świetne akcje czasami, tym bardziej, że podobno w jakiejś telewizji straszyli ludzi, że dzwonią oszuści i podają się za bank :-D. Nasi klienci są świetni w demaskowaniu takich "oszustw" :-P

Anna pisze...

Taa... Do widzenia to wszyscy słyszą :D Np. na komisji wojskowej-chłopak udawał, że niedosłyszy, żeby go nie wzięli do wojska... Ale na 'do widzenia' odpowiedział ;)

Jouliet pisze...

Kiedyś zadzwonił ankieter i chciał rozmawiać z kimś, kto ma prawo jazdy. Na moją odpowiedź, że u nas nikt nie jest kierowcą, usłyszałam "pff" i dźwięk odkładanej słuchawki.
To zbrodnia nie mieć prawka?:]

Alicja pisze...

Boska strona :) Naśmiałam się, że hej :) Pozdrawiam.

Dyloman pisze...

Z wykształceniem to akurat nic śmiesznego, kiedyś były średnio- wyższe i średnio-pół-wyższe na przykład :)